Awangarda kuchni cudzoziemskiej
Dla wielu obcokrajowców największą ekstrawagancją polskiej kuchni jest tatar- surowe mięso, podawane z jajkiem i przyprawami. Wiadomo jednak, że co kraj, to obyczaj, dlatego nie powinno nas dziwić, jeśli na wycieczce do egzotycznego (choć, jak się okazuje- niekoniecznie tropikalnego) kraju miejscowi poczęstują nas bardzo, bardzo egzotycznym daniem.
Które z poniższych najbardziej przyprawiają Was o dreszcze?
Karl - kraj pochodzenia: Islandia – mięso rekina, który został poddany procesowi fermentacji poprzez zakopanie w ziemi na kilka miesięcy. „Potrawę” dodatkowo suszy się. „Degustatorzy” tego dania donoszą, że w smaku przypomina surową rybę zakropioną amoniakiem.
Durian - kraj pochodzenia: Indonezja– owoc, którego smak i zapach przypomina cebulę z czosnkiem, serem i migdałami. Niespotykanie połączenie, prawda? Przyrządza się z niego koktajle, pasty i lody.
Balut - kraj pochodzenia: Filipiny – zapłodnione kacze lub kurze jajo, przyrządzane (gotowane) krótko przed wykluciem się małego ptaszka
Pacha - kraj pochodzenia: Irak- ugotowana (w całości) głowa owcy
Criadillas - kraj pochodzenia: USA/ Kanada – jądra byka smażone z czosnkiem na głębokim tłuszczu. Znakomite na przystawkę.
Kumys - kraj pochodzenia: Mongolia – mleko klaczy fermentowane jak piwo, jest tradycyjnym napojem koczowniczych ludów centralnej Azji, podobno jest także pigułką młodości narodów kaukaskich. Stanowi źródło witamin z grupy B. Ten mało znany „trunek” przechowuje się w workach z wywróconej sierścią do środka skóry bawołów.
Escamoles - kraj pochodzenia: Meksyk- jest to danie z jajami mrówek Liometopum, które żyją w korzeniach niektórych tamtejszych roślin.
Podobno, jaja swoją konsystencją przypominają serek wiejski....


Komentarze (0)
Dodaj komentarz jako gość albo zaloguj się
Zarejestruj się! Otrzymasz profil dzięki, któremu Twoje komentarze będą bardziej wiarygodne.