Dodano: 24.02.2011 | Rozrywka

A A A

Oswajamy zimę

Po styczniowym ociepleniu, kiedy wiele osób snuło już marzenia o wczesnej wiośnie, kiedy ustąpiła na chwilę mroźna depresja, przyszło nieoczekiwane ochłodzenie. Na ulicy, w parkach, na boiskach – wszędzie co najmniej 10 stopni poniżej zera, a w domach siedzimy pod kocem z herbatą, przykuci do kaloryfera. Sytuacja trochę beznadziejna. Może by więc przeciwstawić się zimie i nie popadać w zimowy sen? Ani to zdrowe, ani ciekawe.

Wyjście w taką pogodę na dwór większość z nas napawa przerażeniem. Wychodzimy, jak już musimy, ubieramy po trzy warstwy ubrań na każdą część ciała, smarujemy twarz kremem, a potem jak najszybciej biegiem staramy się dotrzeć do miejsca przeznaczenia. Prawdziwy dopust boży, jeśli posiadamy samochód, jeśli nie - jesteśmy zmuszeni marznąć na wietrznych przystankach i odmrażać sobie uszy. Każdy powie, że nie ma nic gorszego, niż spóźniający się tramwaj przy -10 stopniach. Stanie na mrozie zdecydowanie nie należy do przyjemnych, może by więc poruszać się trochę?

Nie proponuję, aby robić pajacyki przy zdziwionych ludziach na przystanku. Myślę raczej o bieganiu, które pomoże nam oswoić zimę i przygotować się do lata. Brzmi to może szalenie, ale w zasadzie czemu by nie? Gdy temperatura podniesie się do granicy paru stopni poniżej zera, można spokojnie ruszać na przebieżkę. W międzyczasie możemy skompletować sprzęt – kupić odzież termoaktywną, odpowiednie trampki, albo sięgnąć po stare rzeczy zalegające w szafie (bez sensu przecież robić duże zakupy, jeśli mamy to po chwili porzucić). Grunt to parę lżejszych warstw, należy unikać ciężkich rzeczy, a kiedy już rozgrzejemy się i tak nie będziemy czuć zimna. Byle by nas nie przewiało - kurtka przeciwwiatrowa jest koniecznością.

Jeśli nigdy nie mieliśmy styczności z bieganiem, warto wejść na stronę www.bieganie.pl, na której zapoznamy się z programami dla początkujących biegaczy, jak i dla zaawansowanych (nie trzeba się od razu rzucać na głęboką wodę). Posiadacze smartfonów lub nowszych telefonów mogą też zaopatrzyć się w aplikacje, które monitorują nasz wysiłek i zliczają przebiegnięte kilometry (jak np. Sport Tracker dostępny na telefonie Nokia). Wyobrażam sobie, że większość puka się w tej chwili w czoło – zima? Bieganie? Jeszcze się przeziębię i dopiero będzie! Cóż – przeziębić się można zawsze. Jeśli podejdziemy do tego spokojnie, przygotujemy się i nie będziemy się forsować, nic nam nie będzie. Po rozgrzewce w domu i paru minutach biegu, mróz nie będzie nam już tak straszny i z uśmiechem będziemy patrzeć na umykających do domowego ciepła przechodniów. Jest to zresztą świetna pora na zrzucanie karnawalowych kilogramów, inaczej obudzimy się wiosną, kiedy jedynym potrzebnym ubraniem będzie koszulka i spodenki, na gwałt szukając możliwości zrzucenia lekkiej nadwagi. Teraz możemy spokojnie zacząć dbać o kondycję. Tak przygotowani wejdziemy w cieplejszą porę roku bez kompleksów. Bieganie zimą jest też zdecydowanie trudniejsze, niż latem, dlatego też jeśli teraz przyzwyczaimy się do joggingu – wiosną będziemy czerpać czystą przyjemność z biegania pośród budzącej się do życia przyrody.

Taka wizja na pewno przeraża domatorów. Warto jednak zadbać o zdrowie, ponieważ zaręczam, że teraz mobilizacja jest o wiele większa niż latem, kiedy szukamy działającego klimatyzatora. Możemy wykosztować się na rower stacjonarny lub bieżnię. Bardziej gorliwych zachęcam do pójścia na lokalną siłownie. Na pewno znajdziemy tam trenera, który przygotuje pod nas trening, który pobudzi nasze, pogrążone w zimowym letargu, mięśnie.

Użytkownicy komunikacji miejskiej narzekają puszczając kłęby pary z ust, ale ci, którzy mieszkają w górach mają powody do zadowolenia. Praktycznie we wszystkich polskich kurortach narciarskich panują bardzo dobre warunki narciarskie (sprawdzimy je na stronie www.narty.sport.pl). Nic tylko brać zaległy urlop i ruszać w góry. Śmigając po stokach nie straszne nam będą mrozy. Należy tylko pamiętać o bezpieczeństwie – nie wybierajmy się na narty lub deskę bez kasku.

W każdym większym mieście znajdziemy również lodowiska, które kuszą zarówno niedzielnych fanów sportów zimowych, jak i zapalonych łyżwiarzy. W Poznaniu możemy udać się na lodowisko Bogdanka na Garbarach (tuż przy Starej Rzeźni), oraz lodowisko przy Malcie. W obu tych miejscach znajdziemy wypożyczalnię łyżew, miejsce do odpoczynku. Idealny pomysł na słoneczne, niedzielne popołudnie.

Nie można jednak zapomnieć o tych, którzy za nic w świecie nie dadzą się wyciągnąć z domu. Wieczór pod kocem też jest dobrym sposobem spędzenia czasu – możemy nadrobić spokojnie zaległości czytelnicze i obejrzeć odłożone na półkę filmy, które nagromadziły się przez lato. Warto sobie przygotować do takich seansów coś rozgrzewającego do picia. Od lat niezmienną popularnością cieszy się herbata z cytryną i sokiem malinowym, lub kawa. Warto jednak poeksperymentować trochę – może jakieś korzenne przyprawy, jak cynamon, kardamon, może trochę chilli, idealny do herbaty będzie również imbir. Jeśli chcemy jednak rozgrzać się odrobiną „prądu” możemy dolać „co nieco” do gorącego napoju, albo przyrządzić pachnące świętami grzane wino, lub grzane piwo, albo grog. Po więcej przepisów, jak ocieplić sobie żołądek (i przy okazji ręce) zapraszam tutaj:

http://kuchnia-polska.wieszjak.pl/napoje-i-trunki/267507,Rozgrzewajace-napoje-na-zimowe-dni.html

Rozgrzać dłonie można też w inny, mniej konwencjonalny sposób. Starym pogańskim zwyczajem możemy spróbować wygnać zimę hałasem, albo pogratulować sobie przetrwania w tak niskich temperaturach, albo pogratulować sobie zdanej sesji, lub dotrzymywania noworocznych postanowień. Jakiekolwiek byłyby nasze motywy warto przyjść w piątek 25 lutego na Stary Rynek, gdzie między 19.30 a 20 odbywać się będzie flashmob pod tytułem „Bijemy brawo”. Flashmob to akcja polegająca na skrzykiwaniu się przez internet, aby wykonać o określonej godzinie, w określonym miejscu zaplanowaną czynność. Pod Starym Ratuszem poznaniacy będą klaskać, bić brawo. Może właśnie w ten sposób chcesz zacząć piątkowy wieczór? Po więcej informacji warto zajrzeć tu:

http://www.facebook.com/event.php?eid=104618322950718

Jeśli chce się przeczekać zimę w domu – proszę bardzo. Ale czas i mrozy mijają zdecydowanie szybciej, jeśli zajmiemy się czymś ciekawym;)

zgłoś nadużycie

Komentarze (0)

Dodaj komentarz jako gość albo zaloguj się

Zarejestruj się! Otrzymasz profil dzięki, któremu Twoje komentarze będą bardziej wiarygodne.

wymagane
wymagane, niepublikowane

Skok do góry [g]