Papierowy design
W dobie, gdy wszystko jest eko, nie da się pominąć tematyki designu. Jedną z odpowiedzi na takie wyzwanie jest niewątpliwie papier. Wydawałoby się, że temat wyczerpany i nic nowego nie można już w nim wymyślić, chociażby ze względu na jego nietrwałość. Nic bardziej mylnego. Chociażby dlatego, że wiele rzeczy wcale nie jest używana na tyle długo, by nawet będąc wykonaną z papieru, zdążyła się zniszczyć (ile razy używamy foliówek z supermarketów? Czy są one trwalsze niż torba papierowa? Różnie to bywa...)
Od zawsze uczono nas, że papier jest materiałem, który można poddać procesowi recyklingu. Kiedyś kojarzyło się to z szarością osławionego bloku makulaturowego. Teraz, gdy technika poszła naprzód, produkty z makulatury nie są gorszej jakości, a dzięki projektantom często przyjmują ciekawą formę, której posiadaniem można pochwalić się przed znajomymi. No i to poczucie, że robimy coś dla natury (czyli dla siebie)...;)
Okazuje się też, że papier nie ma zbyt wielu ograniczeń. Powstają nawet projekty domów z papieru, takich jak ten zbudowany ze 110 tekturowych rur w Yamanashi w Japonii. Projektantem tego zjawiskowego tworu jest biuro Shigeru Ban Architects.


Zmniejszając odrobinę skalę, zwróćmy uwagę na meble z papieru. Takich projektów powstaje mnóstwo (włączając w to także wielu studentów uczelni artystycznych, którzy kształceni są w duchu sustainable design czyli odpowiedzialengo projektowania). Wbrew pozorom nasz bohater ma dobre właściwości konstrukcyjne ze względu na jego włóknistą strukturę i możliwość manipulowania grubościami i układem włókien (różnie można wykorzystać zwykłą kartkę papieru, tekturę i papier mache). Jednym z ostatnich przykładów jest zestaw: stolik kawowy, siedziska i ścienny zegar. Delikatny wygląd przypominający nieco opakowania do jajek może zmylić – są bardzo wytrzymałe, jak zresztą można zaobserwować na obrazku ponieżej:

A tutaj z kolei przykład rodzimego projektanta wystawiającego się w tym roku w Mediolanie podczas Design Week – grupy Malafor. Miękkie fotele z papieru? Ależ oczywiście!

Steve Haslip zaprojktował HangerPak - ekologiczne opakowanie na t-shirt, które spełnia również funkcję wieszaka. Życie kawałka tektury zostało kolejny raz wydłużone.

A tu już PAPIER|odyl - kosz do segregacji papieru, którego forma inspirowana jest teczką. Po zapełnieniu wystarczy złożyć i zawiązać pakunek – i już gotowe do przetworzenia. Autorką jest Jadwiga Rataj

Pakiełek to celulozowy płatek z nasionami, który po płożeniu na talerzu w ciepłym, oświetlonym miejscu oraz regularnym podlewaniu, kiełkuje. Po kilku dniach kiełki nadają się do spożycia. Pomysł Jadwigi Husarskiej-Chmielak.

Pasedo zostało wykonane ze ścinków papieru pociętych w nieszczarce. Co to takiego? Unikalne siedzisko pasedo skierowane przede wszystkim do studentów, którzy w każdej wolnej chwili chcą pracować z laptopem. Łatwy w przenoszeniu, a jeszcze łatwiejszy w przetworzeniu. Projekt Jadwigi Husarskiej-Chmielarz.

Nabrukowiec czyli pomysł Franciszki Korneckiej na wiecznie kumulujące się sterty gazet.

Tuboret to również projekt Franciszki Korneckiej.

Kostek jest obiektem w formie kostki sześciennej, składa się z 3 identycznych części połączonych gumą. Siedzisko pozwala na przyjęcie dwóch pozycji siedzących, jednej półleżącej i jednej leżącej. Wytwór przemyśleń Pauliny Kordos.

A na koniec coś, co może nie powstało z papieru, ale z materiału pokrewnego: naturalnej włókniny lnianej. Jak sama nazwa wskazuje – po 60 dniach od wyrzucenia nie ma po niej śladu. Robi niesamowitą karierę na świecie. Co to takiego? 60 day bag Katarzyny Okinczyc i Remigiusza Truchanowicza.

źródło fotografii: http://makultura.blogspot.com/


Komentarze (2)
Joor9851
03.01.2012 16:21
compresor profesional
zgłoś nadużycie
Herzberger12738
29.12.2011 07:56
compresor profesional
zgłoś nadużycie
Dodaj komentarz jako gość albo zaloguj się
Zarejestruj się! Otrzymasz profil dzięki, któremu Twoje komentarze będą bardziej wiarygodne.