Dodano: 15.05.2011 | ARTyleria

A A A

W moim magicznym świecie

Inochi, czyli Zuza Konarska,wesoła pasjonatka o wielu twarzach (inspirowanych mangą i anime).W wywiadzie dla nas opowiedziała o swojej największej pasji przybliżając nam kulturę fanów mangi i anime.

 

Jacy ludzie inspirują Ciebie do poszerzania Twoich zainteresowań i pogłębiania Twoich pasji?

Ludzie kreatywni i zdolni. To oni stawiają poprzeczką, którą chciałabym pokonywać, z drugiej strony są bardzo inspirujący, podziwiam ich pracę, wyobraźnię i zdolności za każdym razem. Inspirują mnie ludzie z wieloma zainteresowaniami tacy, którzy maja coś do powiedzenia w każdym temacie i umieją słuchać.

Czy Twoje studia są Twoją pasją?

Po części. Kulturoznawstwo ma ten plus, że łączy wiele tematów, że na każdych zajęciach znajdę coś interesującego. Chociaż nie ukrywam, że historia sztuki pasjonuje mnie bardziej.

Pamiętasz pierwszą mangę, która wpadła w Twoje ręce?

Oczywiście. Za mangę chwyciłam nieco później, ale odkąd pamiętam lubiłam anime, na pewno pamiętacie emisje Dragon Ball na RTL 7, kiedy odkryłam komiks w najbliższym kiosku ruchu, manga DB musiała być moja.

Co interesuje Ciebie w kulturze Japonii?

Animacja pełnometrażowa, czyli wszystkie filmy studia Ghibli i Hayao Miyazakiego, sztuka dawnych czasów, drzeworyty i teatr kabuki. I chyba przede wszystkim ta pierwotna zdolność Japończyków do odnajdywania spokoju w naturze i rysowania na piasku.

 

Na czym polega cosplay i jaka atmosfera panuje na konwentach?

Cosplay polega na przeistoczeniu się w swoją ulubioną postać z mangi lub anime. To przejęcie na moment nie tylko stroju postaci, ale i jej charakteru. Atmosfera na konwentach jest niepowtarzalna, entuzjazm jaki daje ludziom cosplay jest nie do opisania. Są szczęśliwi, że mogą uściskać postać, którą kochają, zrobić sobie z nią zdjęcie. Podczas prezentacji strojów przenosimy się w świat anime, w świat ulubionej historii. Oklaski i satysfakcja z zadowolonych widzów wynagradzają cały trud cosplayu.

Jak doszło do powstania waszej grupy?

Najpierw przez rok byłyśmy grupą przyjaciółek, które lubiły cosplay. Gdy powstała pierwsza scenka, kwestie formalne zawiązania grupy powstały samoistnie.

Dlaczego przebieracie się za ulubionych bohaterów i jeździcie na konwenty?

Tak jak wspominałam wcześniej, chęć wcielenia się w ulubioną postać i satysfakcja, jaką dają nam występy sprawia, że to kochamy.

Co czujesz, gdy spotykasz na konwencie ludzi idealnie odwzorowujących Twoich ulubionych bohaterów?

Niesamowity respekt. Szanuję ich prace i podziwiam, gdy jest zrobiona estetycznie i pięknie, i gdy dziewczyna czy chłopak nadają się do odgrywania danej postaci. Podobieństwo to rzecz, która jest dla mnie ważniejsza niż wielkie miecze czy zbroje.

Jak ludzie reagują, gdy słyszą o Twoim zainteresowaniu anime?

Najpierw następuje konsternacja, co to w ogóle takiego, na twarzach niektórych rysuje się lekkie zdziwienie, czasem dezaprobata, a niektórzy wprost przeciwnie tak jak ja doceniają pracę i nie uważają to za trwonienie pieniędzy. Hobby wymaga pieniędzy, ale jeżeli to jest to, co sprawia mi przyjemność, nikt nie powinien tego negować.

Jak długo zajmuje Ci przygotowanie kostiumu?

Oczywiście zależy od tego jak bardzo wymagający jest strój, z ilu składa się elementów i jakich materiałów trzeba użyć, aby go zrobić. Zazwyczaj zostawiam sobie kilka miesięcy na skompletowanie wszystkiego. Tylko jednego stroju pamiętam dokładny czas wykonania, był to cosplay Gilberta Nightraya z Pandora Hearts i robiłam go dokładnie 49h (zapisywane w kajeciku)

Które przebranie było dla Ciebie największym wyzwaniem?

Największym wyzwaniem był chyba Joshua z gry The World Ends With You, ponieważ był to pierwszy strój, który szyłam od zera, bez niczyjej pomocy, na nowo kupionej maszynie. Niby to tylko koszula, ale uszycie kołnierza było prawdziwym piekłem!

Nad czym aktualnie pracujesz?

Aktualnie jestem w trakcie pracy nad cosplayem Tify z gry Final Fantasy VII. Prace postępują, mam już ok. 60% zrobionego stroju, zbroja sie szuszy, kostium się szyje, niedługo sesja zdjęciowa :)!

Czy cosplay w Polsce cieszy się dużą popularnością?

W ostatnich latach stał się bardzo popularny. W evencie cosplayowym występuje średnio 100 uczestników. I to nie są stroje przerobione z lumpeksu, a szyte ręcznie piękne kostiumy, czy nawet własnoręcznie wykonane zbroje i broń.

Czy w Poznaniu również organizowane są konwenty?

W Poznaniu bardzo długo była posucha konwentowa, teraz w okolicach października mamy konwent Japanicon organizowany przez MiOhi, oraz Pyrkon, który jednak bardziej jest nastawiony tematyką dla fanów Fantasy.

Czyje występy z zagranicznej i polskiej sceny cosplay poleciłabyś naszym czytelnikom?

Jeżeli chodzi o zagraniczne Cosplay to nie bardzo orientuje się kto tam jest najlepszy, bardzo podobają mi się kostiumy Rosyjskiej Grupy Love Squad Ich stroje są niezwykle piękne i mają bardzo uzdolnionych fotografów.

Jeżeli chodzi o Polską scenę cosplayową to bez wątpienia najlepszą w tym fachu jest Aleksandra Tora (Shappi) Niezwykle zdolna, młoda dziewczyna, która przy tym jest niesamowicie miłą osobą, wspólnie dzielimy pasje japońskimi rpg'ami :)

 

 

 

 

 

Katarzyna Siedlecka (Kairi), która tym strojem zdobyła 2 miejsce na Ogólnoeuropejskim konkursie Cosplay w Londynie w 2010 roku

 

 

 

 

 

 

 

 

oraz Oliwia Chrzanowska (Oliv), która umie wyczarować niesamowite dziewczęce, piękne suknie, i jednocześnie niesamowite zbroje które robią piorunujące wrażenie.


 

 

 

 


Dziękuję za rozmowę. Rozmawiała Katarzyna Piątek

 

zgłoś nadużycie

Tagi

anime, cosplay, manga,

Komentarze (0)

Dodaj komentarz jako gość albo zaloguj się

Zarejestruj się! Otrzymasz profil dzięki, któremu Twoje komentarze będą bardziej wiarygodne.

wymagane
wymagane, niepublikowane

Skok do góry [g]